skąd mam wiedzieć co chcę robić w przyszłości

Skąd mam wiedzieć co chcę robić w życiu?


Pytanie zadawane przez każdego maturzystę w tym kraju. Jakie studia wybrać i skąd wiedzieć co chcę robić w życiu?

Gdybym wiedziała w Twoim wieku to co wiem teraz to… byłabym w zupełnie innym miejscu zawodowo i pewnie też na świecie. To nic złego, ale może wyciągniesz wnioski z tego wpisu i zrozumiesz, że matura to dopiero początek i im dalej w las tym bardziej trzeba mieć twardą…. 😉

Ale nie o gdybaniu miało być, tylko o podejmowaniu słusznych decyzji w młodym wieku.

skąd mam wiedzieć co chcę robić w życiu

Żadna decyzja nie determinuje Ciebie na zawsze

Wszystko można zmienić i każdą złą decyzję przekuć w sukces. Niekoniecznie tak, że zbudujesz sukces na tej złej jednej decyzji, ale po prostu zmienisz swoje zachowanie, swój styl życia, miejsce, a przede wszystkim możesz zmienić… środowisko w jakim się otaczasz. Zdarza się po prostu, że wpadasz jak śliwka w kompot w towarzystwo, w którym podcina się skrzydła, nie wspiera się różnych inicjatyw, tylko niby żartem każdy kolejny Twój pomysł miesza się z błotem.

Szukaj inspiracji

Warto mieć ludzi w swoim otoczeniu, którzy wspierają Twoje pomysły, dają konkretny i rzeczowy feedback, podrzucają Ci różne inspiracje. Warto rozmawiać z trochę starszymi ludźmi. Odważ się i napisz do różnych blogerów, do znajomych znajomych i ich dalszych znajomych ;). Zapytaj czy są tak po prostu zadowoleni np. ze studiów, które kiedyś skończyli? Czy mają wnioski z działalności jakie prowadzili? Internet jest źródłem potężnych inspiracji, nie tylko memów i plotek 😉 Rozejrzyj się bo może w najbliższej rodzinie masz przykłady biznesów, które dobrze prosperują i mogą być dla Ciebie po prostu inspiracją.

Proszę pamiętaj, że inspirowanie się kimś to nie kopiowanie jego pomysłów. Patenty sprzed lat, które kiedyś się sprawdziły, niekoniecznie powielane muszą zadziałać.

skąd mam wiedzieć co chcę robić w przyszłości

Weryfikuj wszystko co usłyszysz

Wszystko co usłyszysz od matek, ciotek i innych specjalistów – przeanalizuj. Ja wychodzę z założenia, że lepiej różnych rad wysłuchać a ostateczną decyzję podjąć samemu. To u mnie dotyczy spraw zawodowych oraz tych lifestyleowych. Gdy malowaliśmy mieszkanie marzyłam o szarym przedpokoju. Dobrze, że pogadałam o tym z Mamą i z Mamą Pana Luźne Szelki bo obie doradziły, że mamy i tak zacieniony przedpokój i lepiej użyć wszelkich myków żeby go rozjaśnić. Szary byłby beznadziejny.

Mam też historię odwrotną. Decyzja o wspólnym zamieszkaniu z Panem Luźne Szelki. To historia na osobny wpis. Większość super doradców była na nie. Przemyśleliśmy to sobie dokładnie sami w spokoju, ja również na osobności wypisałam wszelkie za i przeciw. Uparłam się przy swoim i była to najlepsza decyzja ever! W ogóle w 2016 roku z Panem Luźne Szelki podjęliśmy tyle ważnych życiowo decyzji, że głowa mała! I pamiętaj znowu – ŻADNA decyzja nie determinuje Ciebie na zawsze!

Przykłady lajtowe. Bo może nie wiedzieliście ale w czasach zamierzchłych kiedy to ja musiałam składać papiery na studia –  na pewnym blokowisku, w pewnym dość dużym mieszkaniu odbyła się trzecia wojna światowa tj. Mój Nastoletni Bunt vs. Jedyna Mama, która zdawała się wiedzieć wszystko najlepiej.

Zamiast kłócić się w nieskończoność, może lepiej byłoby się zastanowić jak wygląda droga do danego zawodu? Bo pamiętaj, że zanim zostaniesz światowej sławy kardiochirurgiem, sporo lat musisz odcierpieć. Dowiedz się jak to wygląda w zawodzie, o którym marzysz i zastanów się już na starcie czy dasz radę? Czy to dla Ciebie?

skąd mam wiedzieć co chcę robić w przyszłości

Próbuj wszystkiego

Kto nie próbuje, ten nie ma. Jeśli idziesz na studia, to za pewne już wiesz, że same studia w sobie nie za wiele Ci dadzą. Oczywiście docelowo tytuł magistra, może kiedyś togę, biały kitel, jakiś tam prestiż. Z czegoś jednak trzeba żyć, a same studia już tego nie gwarantują. Zastanawiasz się nad własną restauracją? Spróbuj tam pracy, niezależnie od stanowiska i to nawet sezonowo. Marzysz o karierze w wielkim szklanym budynku, odprasowanej koszuli i czerwonych szpilkach? Idź i zobacz ile wytrzymasz.

Ja dokładnie o tym marzyłam. Byłam przekonana, że korpo jest dla mnie. Zderzyłam się z rzeczywistością. Nie tak znowu brutalnie, ale jednak. Letnie praktyki wystarczyły żeby poobserwować. Oczywiście, korpo daje dużo luksusów, o jakich nie śniło się małym przedsiębiorcom. Są różne momenty w życiu i różne priorytety – nie mówię ostatecznego nie. Na szczęście miałam tyle oleju w głowie, że po letnich praktykach próbowałam swoich sił w różnych innych miejscach.

Zaciskaj zęby.. do czasu

Warto dać szansę każdej swojej próbie. Jeden dzień w pracy nie determinuje tego jak ona naprawdę wygląda. Za to na przykład 3 miesiące, pół roku, rok… zdecydowanie tak. Jeśli przez rok myślisz tylko o tym żeby jakoś przetrwać każdy dzień – to z całą pewnością nie jesteś we właściwym miejscu.

skąd mam wiedzieć co chcę robić w przyszłości

Rozróżniaj marzenia długoterminowe od tych na wyciągnięcie ręki

Uwielbiam marzyć! Tu różnimy się z Panem Luźne Szelki bardzo. Ja wychodzę z założenia, że wolę marzyć o dalekich podróżach, wielkim domu z ogrodem, o fajnych (to za mało, muszą być super szybkie, z alcantarą wewnątrz i innymi bajerami) samochodach i innych przyjemnościach. Pan Luźne Szelki woli jednak miło się zaskoczyć, niż niemile rozczarować 😉 Sami zadecydujcie co Was bardziej nakręca – jak widać, dwie różne postawy również mogą się ze sobą dogadywać!

Marzenia na wyciągnięcie ręki to na przykład pensja za którą możesz „normalnie” żyć. Wiem, że na praktykach, w trakcie studiów zarabia się krocie. Prawda jest taka, że Twoje oczekiwania, żeby za pensję móc się utrzymać cały miesiąc to standard. Im większe zdobywasz doświadczenie tym bardziej możesz tego wymagać. Koniec kropka to nie podlega żadnej dyskusji. Piszę Wam o tym bo prędzej czy później zderzycie się z rzeczywistością i usłyszycie, że musicie zarabiać gorsze bo w tym miejscu to się tyleeee nauczycie, że doświadczenie zdobyte okaże się bezcenne. Spoko, jakiś czas można przebiedować. W końcu jednak trzeba zejść z garnuszka rodziców.

Także jeśli masz super pomysł na biznes, nie chcesz iść na studia, chcesz iść na studia ale w sumie nie wiesz jakie… Poczytaj, poszukaj inspiracji ale przede wszystkim…

Daj sobie czas

…. na spróbowanie różnych rzeczy. Nie musisz tego wiedzieć od razu, bo nie od razu Rzym zbudowano. Próbuj, smakuj, rozmawiaj, obserwuj innych, wyciągaj wnioski ze swoich i cudzych sukcesów i porażek.

Wybrałeś złe studia? Nic Ci na nich nie pasuje? Nie zmieniaj ich od razu, tylko zastanów się dlaczego w ogóle na nie poszedłeś? Co Ci tak bardzo przeszkadza? Wykładowcy i przedmioty? Niektóre denerwujące nas sprawy trwają raptem „chwilę”. Rok studiów w perspektywie całego życia to jest nic! Również odwrotnie – zmiana studiów po roku, a nawet po dwóch i i trzech to żadna tragedia!

To życiowe doświadczenie, dzięki któremu budujesz siebie.

, , , , , , , , ,
  • Czytelniczka

    Dlaczego inaczej pokierowałabyś swoje życie zawodowe, jak to ujęłaś?

    • Kodeks Karoliny

      Teraz mam sto pomysłów na minutę! 🙂 zawodowo i biznesowo 😉 Ale tak przede wszystkim – to bardzo bym chciała, żeby młodzi ludzie mieli odwagę tych trochę starszych! Odwagę do próbowania, odwagę do zmian!

  • Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Na palcach jednej ręki mogę wymieć ile znam osób, które nie poddały się presji i rzuciły studia albo zmieniły kierunek po roku czy dwóch. Ktoś kiedyś skrzywdził nasze pokolenie mówiąc, że studia muszą być i koniec. Teraz trudzimy się żeby to odkrecic. Osób, które mają własny pomysł na życie jest coraz wiecej, a ciagle jeszcze muszą się tłuaczyć, czemu nie skończyli studiów… To przykre.  

    • Kodeks Karoliny

      to niestety prawda. Miejmy odwagę marzyć i realizować swoje marzenia. Czasy kiedy studia są konieczne już się skończyły!

  • TAK, tak i raz jeszcze tak! Najważniejsze to spróbować chleb z wielu pieców. Na studiach zapisywać się na każde możliwe praktyki i prace dorywcze – w miarę możliwości naturalnie. Nie ma nic cenniejszego niż wyniesione lekcje z tych doświadczeń. To procentuje w przyszłości. Poza tym pozbyć się małomiasteczkowości i mieć odwagę pytać Tych starszych, lepiej ustawionych, odnoszących sukcesy – przecież to też ludzie i też byli kiedyś takimi pimpusiami jak my! Odwaga, wiara w siebie i do przodu;-)

    • Kodeks Karoliny

      potwierdzam! 🙂

  • M

    Strach przed niepowodzeniem może zniszczyć marzenie o lepszej przyszłości.Zawsze trzeba mieć jakiś plan,działać i nie bać się podejmować nowych wyzwań.

  • Należę do osób, które wbrew otoczeniu zmieniły studia, a tym samym całe swoje życie…stale słyszałam, że popełniam błędy, a gdyby nie moje decyzje pewnie nie poznałabym mojego Męża 😀 …bo poznaliśmy się w pracy 😀 Każda moja decyzja kiedy to miałam wrażenie , że to obrót o 180 stopni w moim życiu wychodziła mi patrząc z perspektywy czasu na dobre 😀 Życie mamy jedno-warto być odważnym i nie poddawać się presji otoczenia 😀

  • Pingback: Jak nie zachowywać się nad polskim morzem? - Kodeks Karoliny()