odetnij sie

Odetnij się


Siedzisz sobie w pracy, w bibliotece, w domu – ogólnie ślęczysz nad książkami, aż tu nagle, wyświetla Ci się powiadomienie od koleżanki z liceum i widzisz takie zdjęcie:
odetnij sie
Masz na głowie egzamin, dom, pracę. A inni balują aż się patrzy! Pojawia się dzikie uczucie. Eksplozja zazdrości, rozsądku, ale i wątpliwości. Ja się ciągle muszą uczyć, a tu ludzie jeżdżą po świecie. Nie ma co, takie rzeczy najbardziej kłują, gdy właśnie siedzisz w domu, w dresie (od kilku dni), bez makijażu, z niedbałym kokiem na czubku głowy.

Naucz się zaciskać zęby

bo to jest duża sztuka. Nie porównuj się do innych, choć dzisiejszy świat tego od nas wymaga. Mimo wszystko, można iść swoją drogą, bez presji wokół. Pomyśl sobie, że nieocenioną wartością będą wakacje na które sam zarobisz od początku do końca. Pomyśl, że droga naukowa w innych zawodach trwa jeszcze dłużej niż u Ciebie. Ciężko jest przebrnąć długą drogę do zawodu bez wsparcia wokół. Jeżeli nagle postanawiasz pójść na medycynę, gdy nikt z rodziny czy z przyjaciół nie odważył się na taką drogę. Czeka Cię ponad 6 lat walki z przeciwnościami losu w pojedynkę. Da się, na pewno. Na szczęście jest dużo osób, które rozumieją Twój trud mimo, że same nigdy nie musiały przechodzić takiej samej drogi. Na wsparcie tych najbliższych możesz liczyć. Najtrudniej jest poradzić sobie z tymi, którzy mówią – po co Ci to? Potrzeba dużej asertywności i siły, żeby (przynajmniej na czas egzaminów) „pozbyć” się takich osób ze swojego otoczenia. Odetnij się – na tym właśnie to polega.
balans

Naucz się doceniać swoje wybory

Nie każdy może pochwalić się miejscem, w którym Ty jesteś. Nie każdy tu był i nie każdy będzie. Doceniaj te wartości, bo wszyscy mamy tendencję do umniejszania swoich sukcesów. Zdałeś egzamin? Należy to uczcić! Wyjdź do kina, spraw sobie przyjemność – odetnij się. Oczywiście w tym sensie, że odetnij się od negatywnych komentarzy. Ktoś kto odpowiada Ci na informację o zdanym egzaminie „no okej, fajnie” nie zasługuje w ogóle na informację o Twoim sukcesie. Taka osoba ewidentnie nie wie, ile kosztowało Cię zdobycie tej wymarzonej trójki czy piątki.
odejdź

Naucz się słuchać swojej wewnętrznej siły

Musisz zrozumieć, co najbardziej Cię denerwuje w trakcie nauki, a raczej kto. Zanim skreślisz taką osobę do czasu egzaminu, warto spróbować dosłownie wyeksponować swoje potrzeby – „oczekuję wsparcia, a nie krytyki„. Jeśli to nie pomoże, nie ma wyjścia, musisz skupić się na sobie i na swojej nauce.
jak zdać egzamin

Naucz się wybierać priorytety

Czasami jest tak, że czas nieubłaganie leci do egzaminu, a w Twoim życiu dzieje się coś, co nie nadaje się na zwolnienie od lekarza i przywrócenie terminu egzaminu. Coś prywatnego, coś osobistego. Coś co powoduje, że po prostu nie możesz się uczyć i po prostu nauka nie wchodzi. A to kłótnia z przyjaciółką czy ze znajomymi albo rozstanie z chłopakiem / dziewczyną. A to w domu dzieje się coś niedobrego. Wiesz co? W takich sytuacjach nie da się poradzić „nie myśl o tym”. Jednak jest na to inny sposób. Nie ucz się w domu, gdy wokół Ciebie jest tyle rozpraszających rzeczy. Śmigaj w te pędy do biblioteki! Nawet jeśli dzisiaj jest czynna wyjątkowo krótko! Uwierz mi, zrobisz w te 5 godzin znacznie więcej niż jakbyś miał zostać w domu.
Pamiętam, że w dni, w które nasza biblioteka wydziałowa była czynna od 7 do 15, zwykle uznawałam, że „nie opłaca się” nawet tam jechać, bo co ja zdążę zrobić do 15. Nawet jeśli masz dotrzeć do bibliotecznego stołu o 12 czy nawet 13 uwierz mi opłaca się.
Nie dźwigaj ze sobą wszystkich notatek i książek. Jeśli możesz, weź tylko część. Dzięki temu skupisz się tylko na tej części materiału.
Biblioteki dodają powagi. Telefon zostaw w szafce. Cisza naprawdę pomaga w skupieniu. I wiesz co jeszcze? Efekt tłumu. Jeśli otoczysz się osobami, które też się uczą i walczą o swoją przyszłość, zobaczysz, że wpłynie to na Ciebie pozytywnie!
, , , , ,
  • Dominika

    Cześć, jestem tu pierwszy raz, a trafiłam zaciekawiona instagramowym profilem. Po przeczytaniu kilku akapitów nie mogę nie zapytać – jak wyglądają twoje pisma procesowe, skoro w luźnym blogowym teksie jest tyle błędów ortograficznych i interpunkcyjnych? Wiem, że w nich przede wszystkim liczy się merytoryka, ale orty narażają mimo wszystko na śmieszność.

    • Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie 🙂 to luźny, blogowy styl 🙂 Jeśli są widoczne jakiekolwiek błędy ortograficzne, to koniecznie daj mi znać 🙂