Najczęstsze błędy – manicure hybrydowy w domu


Nie powiem, że doszłam do perfekcji z domowy manicurem hybrydowym. Byłam jedynie przekonana, że płacenie co dwa tygodnie 80 – 100 zł kosmetyczce – to nie dla mnie! Po prostu wiedziałam, że w końcu ogarnę temat sama 😉

Myślę, że popełniłam wszelkie możliwe błędy, a na błędach warto się uczyć… szczególnie cudzych 😉

Poniżej na zdjęciach zobaczycie co to znaczy, że manicure w końcu wygląda okej ale też co to są prawdziwe błędy (koszmar!)

„Wolny brzeg paznokcia”

nigdy nie rozumiałam o co kaman. serio. jaki brzeg i jaki wolny, przecież nie chce żeby świeżo zrobione paznokcie miały zamierzony widoczny odrost. W końcu po wielu walkach, próbach, setkach poprawek… zrozumiałam! eureka!

Najprostsze wytłumaczenie na świecie, jak poprawnie zrobić manicure hybrydowy:

  • zmywamy dokładnie poprzednie cuda jakie udało nam się wytworzyć, płytka ma być czysta i gładka jak łza,bloczkiem polerskim o średniej grubości wyrównujemy płytkę paznokcia, pył otrzepujemy pędzelkiem (pliz, kto ma w domu pędzelek specjalnie do tej czynności – ja po prostu robię to płatkiem kosmetycznym lub ręcznikiem),
  • jedziemy z bazą – i tu zaczynają się schody o których nikt nigdy nie powie Ci wprost, bo kosmetyczki chcą żebyś wydawała u nich na hybrydę tyle co na cały zestaw startowy od Semillaca, no dobra, tyle co połowę.

  • kojarzysz jak te wszystkie poradniki krzyczą, że lakier hybrydowy nakłada się cienkimi warstwami? To aż niemożliwe, że nikt nigdy nie krzyknął, że aż się niosło echo po całym internecie, że „cienkie warstwy” to znaczy W CHOLERE CIENKIE, NAJCIEŃSZE JAK SIĘ DA, BYLE RÓWNO I PO CAŁYM PAZNOKCIU.  A to oznacza, że 1 buteleczka 7 ml bazy starczy nam na całe wieki – no chyba, że się nie posłuchacie i tak jak ja będzie co chwilę coś poprawiać. Efekty powyżej, fajne co?
  • Paznokcie zaczynamy malować od 1/3 długości mega małą ilością lakieru. Żeby dojechać jak najbliżej skórek, lakier wypychamy w dół paznokcia trzymając pędzelek pod bardzo małym kątem względem paznokcia.

  • I pod lampę….. słuchajcie, nie dość, że lampy różnią się od siebie mocą, są UV lub LED, obudową – te otwarte i zamknięte, no kosmos, co tu wybrać! Ok, idziemy z duchem czasu i postawmy na lampę LED. Ja całe wieki męczyłam się z lampą UV. Lakier mi się ważył na paznokciach, a ja ciągle myślałam, że to przez te za grube warstwy. A tu się okazuje, że nie tylko! To może być wina lampy. Nie będę nawet wspominała, że  moja pierwsza lampa kosztowała jakieś 30 zł na allegro, a tak naprawdę pochodziła z Aliexpress za 1$, tyle, że Ali w Polsce jeszcze nie było.

Czas utwardzania zależy nie tylko od lampy, ale też od lakieru

 

  • w necie nie ma żadnych konkretnych informacji, ile czasu pod jaką lampą utwardzać hybrydę. Na stronach oficjalnych marek są tylko wybiórcze informacje, często podane w „widełkach”, które niewiele pomagają. Bo sądzę, że pomiędzy 40s a 60s jest kolosalna różnica.

 

  • pojawiają się zdawkowe informacje, że im bardziej napigmentowany lakier, tym trudniej jest utrwalić lakier pod słabą lampą. W taki sposób to można od razu każdej domowej manicurzystce powiedzieć: „dziewczynko, rzuć zabawki to nie dla ciebie, bo profesjonalna lampa kosztuje 400 zł, a ty kiedyś z tego wyrośniesz i szkoda pieniędzy”

 

wszystko NIEPRAWDA! jak dla mnie dopasowanie lampy vs. lakier robi się trochę na czuja.
Z całą pewnością można powiedzieć, że lakiery NeoNail utwardzają się dłużej niż lakiery Semillac, choć zależność ta nie jest znaczna ok. 20 s.

  • Posiadam lampę Semillac LED 6 W i wg Semillac utwardzanie lakierów powinno zająć 45 s. Na NeoNail 60s to minimum, dodatkowo top trzymam jeszcze dłużej.

  • Rozgrzanie lampy – warto włączyć lampę przed rozpoczęciem utwardzania aby po prostu się nagrzała. Da to nam pewność, że warstwa topu będzie odpowiednio utwardzona.

 

  • Jak już włączysz lampę warto na chwilę odwrócić w niej dłonie paznokciami do dołu. Podpatrzyłam ten patent u jednej z youtuberek i to naprawdę działa ! Dzięki temu zabiegowi lakier sam wyrównuje się na płytce paznokcia, nie rozlewa się na boki, a wręcz „przesuwa się” na środek płytki paznokcia.

 

  • I w ten sposób próbujemy wytrwać do końca żeby osiągnąć takie efekt:

, , , , ,
  • Zofka

    Genialny blog!

    • Kodeks Karoliny

      Dziękuję! 🙂