Kiedy warto iść na korepetycje?


Ja jestem z tych, którzy zawsze mieli jakieś dodatkowe zajęcia, w tym korepetycje. Pamiętam, że ciągle coś się działo. Chwytałam się co rusz innego zajęcia. Może nie jestem genialna w jakieś sportowej dziedzinie, ale dzięki temu umiem choćby tańczyć, grać w tenisa,  pływać.
Oprócz zajęć typowo ruchowych, odkąd pamiętam zawsze były dodatkowe korepetycje z języków i od doskoku z matematyki lub fizyki. Na ogół u dorabiających sobie po godzinach nauczycieli.
Przez długi czas sama udzielałam korepetycji z angielskiego i do dzisiaj nie rozumiem czemu na pewnym etapie z tego zrezygnowałam.
 korepetycje

Gdy nie ogarniasz

Zdecydowanie, gdy olewasz lekcje albo nauczyciel jest po prostu słabym nauczycielem, to warto się pofatygować i znaleźć sobie lepszego. Korepetycje na ogół nie kosztują majątku, a może trafisz na kogoś, kto zostanie z Tobą już do matury i może pomoże jeszcze na studiach?

Gdy rodzice nie ogarniają

Tak było u mnie. W szczególności z językami. Mama nie była w stanie mi pomóc z angielskimi słówkami i czasami, które po prostu mieliśmy opanować sami „bo pani tak zadała”. Super nauczyciel nie ma co.
 korepetycje

Gdy nie czaisz tematu

Tak było u mnie z chemią. Nie pamiętam czy opuściłam jakieś pierwsze lekcje, czy stres związany z nową szkołą i chorym towarzystwem w gimnazjum, ale dopiero przy pierwszym sprawdzianie okazało się, że ja kompletnie nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi i niby się uczyłam, ale jednak źle się uczułam – tak też się da!

Gdy nie umiesz się uczyć

Naprawdę… gdybym ja wiedziała w pierwszej klasie podstawówki, to co wiem teraz. Po pierwsze odnośnie priorytetów, po drugie odnośnie tego JAK się uczyć. Co jest ważne, a co nie. O co zapytają na bank na sprawdzianie, a o co na pewno nie. Warto prosić o pomoc wtedy, gdy jeszcze sami tego nie wiemy.
korepetycje

Jak wykorzystać korepetycje na maksa?

Od pierwszych chwil, o ile trafisz na mądrego korepetytora, to obserwuj jego metody. Najpierw zapewne powtórzy z Tobą podstawy, a później da Ci zadania do zrobienia. Zobacz, czy korepetytor lepiej tłumaczy? czy po prostu potrzebujesz bata nad sobą?
Najważniejsze to zrozumienie swojego problemu z nauką. Z czasem wyda Ci się to banalne, że na przykład problem tkwił w tym, że za mało czasu poświęcasz na zrozumienie każdego tematu.
Kiedyś, jakiś mądry nauczyciel, w klasie maturalnej, powiedział nam, że powinniśmy poświęcać w domu tyle godzin na dany przedmiot ile godzin mamy go w szkole. 4 godziny chemii w tygodniu = 4 godziny chemii w domu.
Doba wtedy musiałaby trwać 30 godzin, ale pamiętaj o priorytetach!
, , , , , , , , ,
  • M

    Ciekawe dlaczego rodzice nauczyciele skupiają się na tych przedmiotach ,z których dziecko jest słabsze lub nie radzi sobie. Nigdy nie spotkałam się ze wskazaniem nauczyciela jakiegokolwiek przedmiotu żeby brać korepetycje z tego w czym jest się najlepszym. Po co ? tracić energię na to czego nie lubimy.

  • Pingback: Czy warto iść do IB? - Kodeks Karoliny()