negocjacji

Jarmark Dominikański – sztuka negocjacji


O tym jak się odważyć, jak dodać sobie powera, motywacji i zrobić pierwsze kroki w sztuce negocjacji zakupu absolutnie wszystkiego.
W Gdańsku właśnie w najlepsze trwa Jarmark Dominikański.
Mądra osoba będzie wiedziała, że sztukę negocjacji zakupu zestawu chińskich noży do krojenia będzie mogła przenieść na inne dziedziny życia zawodowego. Przede wszystkim zastosowanie podobnych reguł będzie miało miejsce gdy np. negocjujemy swoje wynagrodzenie – czy to w pracy, czy od indywidualnego klienta.
negocjacji

Język w gębie

Dla jednych życiowa bolączka, dla drugich po prostu gorszy dzień. Czyli jak się przełamać, gdy po prostu brakuje nam słów, pomysłów, ale przede wszystkim argumentów?

 Brak wiedzy Ciebie stresuje

Zanim zagłębisz się w gąszcz straganów ze świeżymi owocami i warzywami z najlepszych regionów Polski, czy udasz się po owoce może na targu Świętej Katarzyny w Barcelonie musisz dokładnie wiedzieć czego chcesz.
Chodzenie na polowanie, a nóż coś się trafi, jest dla grupy zaawansowanej. Tak mam ja. Z wielką przyjemnością targuję się dla samego targowania.
negocjacji

Nie tylko Jarmark

Nie tylko Jarmark Dominikański, stragany w Zakopanem, ale przede wszystkim… Egipt, Turcja, Tunezja, Maroko – kraje arabskie słyną z negocjacji. Jedź i się naucz. Nie kupuj tandetnych podróbek. W tych krajach można dostać świetne skórzane buty, torebki, a także genialne szale z kaszmiru. Ciężko poznać się na prawdziwych rarytasach, ale gwarantuję Wam, że najlepsze szale jakie w życiu miałam kupiłam w Turcji, w Stambule na najsłynniejszym targu na świecie. Pod względem podróbek – to niestety Zachód, czyli turyści napędzają ten rynek. To widać na każdym kroku. Kobiety z całego świata, wychodzą z 5 czy nawet 6 gwiazdkowych hotelów i stają na równi z innymi żeby kupić odrobinę luksusu w niskich cenach. Nie martw się i nie zrozum mnie źle – nie zachęcam do kupowania podróbek! Zachęcam do podejmowania prób negocjowania. Przeskoczenie różnic kulturowych, bariery językowej jest dodatkowym ciekawym doświadczeniem. Także jeśli wybierasz się w ciepłe kraje, to idź na targ, kup świeże owoce w okazyjnych cenach. Zobacz, jak to działa. Obserwuj. Nawet jeśli nie rozumiesz, co mówią, zobaczysz – cały świat negocjuje!

Ćwicz

Nie ma lepszej nauki jak tą którą doświadcza się na własnej skórze. Jeśli brakuje Ci pewności siebie, jesteś cichą i skrytą osoba, a chcesz się odrobinę rozchulać, śmigaj na lokalny targ!
negocjacji

Parę złotych rad dla początkujących:

  1. Nie wdawaj się w dyskusję, jeśli na 100% czegoś nie kupisz. Nie zatrzymuj się przy stoisku ze śliwkami, jeśli nimi szczerze gardzisz.
  2. Jeśli rozważasz jakiś zakup, szybko kalkuluj ile możesz na to wydać. Jeśli nie masz pojęcia o przeciętnych cenach za produkt, daj sobie chwilę i przejdź po całym rynku – przygotuj się dobrze do negocjowania,
  3. Bądź przygotowana na opcję kupienia więcej produktów, ale z dużym upustem – sprzedawca nie poświęci Ci dużo czasu i uwagi, jeśli wydasz u niego 5 złotych. Jeśli robisz u niego zakupy na cały tydzień, to masz prawo głosu i negocjowania rabatów,
  4. Zaprzyjaźniaj się – zawsze pytaj, co by tu jeszcze dorzucić do zupy? Mówię Wam, koperek zawsze mam gratis. Na lokalnych targach fajnie jak ktoś zaczyna Cię kojarzyć – wtedy masz zagwarantowane inne traktowanie i niekiedy lepszy towar,
  5. Gdy ktoś twardo nie opuszcza ceny, a kończą mu się godziny handlowe, wytknij wady produktów. Poobijane jabłka itd. Sprzedawca i tak będzie chciał się ich pozbyć, a nóż się uda.
  6. Podchodź do wszystkiego ze śmiechem – to nie negocjacje warunków pracy, ale targ, jarmark, rynek! Tu uśmiechem wygrywasz wszystko.

Jakie to ma się do życiowych sytuacji?

Najważniejszy argument jest taki – nauczysz się znosić pokerowe twarze „przeciwników” i zrozumiesz, że zawsze jest szansa, żeby zyskać więcej. Na Jarmarku więcej rabatu, a w pracy więcej prowizji.
, , , , , , ,