Jak zdać niezdawalny egzamin?


Nie, nie, nie! To jest nie do zdania! Za dużo materiału, za mało czasu! Nic nie umiem! Nie zdążę tego przeczytać, a co dopiero powtórzyć! Ile razy tak myślałeś? Zaryzykuję stwierdzenie, że prawie przy każdym egzaminie. Jeśli jesteś tym idealnym uczniem / studentem, który potrafi zacząć naukę odpowiednią ilość czasu wcześniej, to może po prostu ten post jest nie dla Ciebie 😃 To jest post, który dotyczy wszystkich tych, którzy całe życie podchodzą do egzaminów z nutą pewnego ryzyka. A tak się dzieje, gdy coś się przeczytało, coś się ominęło (bo tego na pewno nie będzie!), trochę kojarzy się  tak po prostu – z życia, a resztę bierze się po prostu na klatę – co będzie, to będzie! Znasz to uczucie? To zapraszam na poznanie skutecznej metody – jak zdać niezdawalny egzamin? 
jak zdać niezdawalny egzamin

Przygotuj się do wojny

Nie masz szans na rozpoczęcie porządnej nauki, jeśli nie przygotujesz zakresu materiału, jaki obowiązuje do egzaminu. Studencie, zaoszczędziłeś na podręcznikach na początku roku? Obawiam się, że i tak niektóre fragmenty będziesz musiał skserować od kolegi. Najlepszy przykład z życia wzięty – do wstępnego egzaminu na aplikację adwokacką materiały zbierałam prawie tydzień. Zamówienie kodeksów, wydrukowanie ustaw, przejrzenie tej sterty papierów naprawdę było czasochłonne. To wszystko wzbudziło dwa uczucia – przerażenie i motywację. Z jednej strony strach przed ilością materiału i brakiem adekwatnego czasu, żeby na spokojnie to wszystko przeczytać, a z drugiej strony motywacja do działania – jakoś muszę to ogarnąć!
jak zdać niezdawalny egzamin

Zbierz wszystko w jedno miejsce

Na podłogę, na biurko, na stolik – obojętnie! Nie rozwalaj materiałów po całym domu. W taki sposób na własne życzenie tworzysz chaos, w którym z każdym dniem będziesz co raz mniej się odnajdywał. Pamiętaj, że zaczynając naukę na ostatnią chwilę, nie musisz udawać prymusa. Koniecznie popytaj znajomych, jak oni się uczą, ale przede wszystkim – z czego? Może mają własne genialne notatki i pożyczą je na godzinę do skserowania? Może ktoś stworzył genialny skrypt – czyli wszystko w jednym miejscu? Może istnieje lista ulubionych pytań profesora?
jak zdać niezdawalny egzamin

Dostosuj metodę

Zobacz, jaki jest sens uczenia się w bibliotece, w sterylnej wręcz ciszy, do ustnego egzaminu? Jeśli w domu panuje totalny rozgardiasz, bo mieszkasz z kimś, kto akurat nie zdaje egzaminu i jedynie % mu w głowie, to wybierz bibliotekę na czas pierwszego czytania i zapoznania się z materiałem. Jednak później, znajdź miejsce, w którym w spokoju, będziesz mógł powtarzać na głos! Ile razy po nauce w idealnej ciszy, przy powtórkach okazywało się, że coś tam wiem, ale nie potrafię ubrać we właściwe słowa swoich myśli. Pamiętaj, że przy ustnym egzaminie liczy się też to, jakie ogólne wrażenie sprawiasz. Chaotyczne wypowiedzi nie pomogą Ci zrobić dobrego pierwszego wrażenia.
Jeśli zdajesz pisemny egzamin, postaw na metodę wzrokową. Musisz się non stop patrzeć na obowiązujący materiał. Tak czasem bywa, że warto wytapetować sobie pokój super kolorowymi notatkami.
Jeśli zdajesz egzamin ścisły, w którym musisz rozwiązywać matematyczne zadania, to nie masz wyjścia – musisz zrozumieć te zagadnienia. Gdybym miała dzisiaj podchodzić do takiego egzaminu, to rozwiązywałabym tyle zadań, aż do skutku – aż bym zrozumiała, o co w tym chodzi. Do takiego stopnia, że wiedziałabym jak zabrać się za zadanie „z gwiazdką” albo z najtrudniejszego podręcznika, jaki tylko masz.
kursy przygotowujace

Odstaw na bok przyjemności

Niestety, ale im mniej czasu przed egzaminem zostało, tym mniej powinieneś oglądać seriali. A tak naprawdę, to w zależności od swojej sytuacji, zastanów się, czy coś się stanie jak jeden raz nie wyjdziesz ze znajomymi albo opuścisz trening, dodatkowy angielski, czy cokolwiek innego tam robisz w wolnym czasie? Podejrzewam, że nic się nie stanie. Trochę Cię to ukuję w serducho, ale prawda jest taka, że po egzaminie szybko nadrobisz stracony czas. To również nie jest czas na długie stanie przy garach. Musisz jeść i proszę Cię jedz zdrowo, ale staraj się aby posiłki nie przekraczały pół godziny gotowania na co najmniej 2 dni. Nie rozpraszaj się takimi rzeczami. Zobacz, pół godzinne przygotowanie posiłku wymaga pójścia na pół godzinne zakupy, pół godzinnego gotowania, pół godzinnego jedzenia i chwili przerwy, no bo jesteś taki najedzony, to jeszcze serial, jeszcze kawka, a czas ucieka przez palce.
kursy przygotowujace

Uwierz, a będzie Ci dane

Nie myl paniki i strachu z założeniem, że „na pewno tego nie zdam”! Ja jestem okropną panikarą, stresuje się wszystkim, już od pierwszego dnia nauki. Moja frustracja rośnie, gdy w połowie nauki okazuje się, że mam niekompletne notatki, a już najgorzej jak okazuję się, że mam notatki z jakimś strasznym błędem. Jednak mimo wszystko, nigdy w życiu nie przejdzie mi przez głowę pomysł „na pewno tego nie zdam”. Nigdy! Podobnie, jak na ustnym egzaminie nigdy w życiu nie powiem „nie wiem”. Zawsze coś się wie i zawsze można wybrnąć pobocznymi tematami. Nie zagwarantuję Tobie, że na pewno w ten sposób zdasz, ale postaw się w roli egzaminatora. Inaczej brzmi ten, kto myśli na głos i kombinuje – walczy! A zupełnie inne wrażenie sprawia ten, kto się poddaje banalnym „nie wiem”. A jak już musisz, to spróbuj tak: „przepraszam, tego akurat nie pamiętam, ale wiem, że ….. „ i wrzuć coś, co zahacza o ten temat, ale nie odpowiada konkretnie na pytanie profesora.
IB

Opanuj stres

Łatwo powiedzieć nie? Trudniej zrobić. Polecam mocno zastanowić się, co takiego się stanie, jeśli nie zdasz w tym terminie. Nie ma egzaminów, których nie można poprawić. Po prostu, niektóre wpadki, będą miały ciężkie do zniesienia konsekwencje – powtarzanie roku, tylko jedna możliwość poprawy itd. Jednak tak naprawdę, nie zamyka Ci to drogi do upragnionego celu. Maturę też można poprawiać i wiele osób tak robi, jeśli za pierwszym razem nie udało im się dostać na wymarzone studia. Chodzi o to, że spinanie się na ten jeden jedyny termin nic dobrego nie wniesie do Twojej nauki. Dopóki to jest zdrowa motywacja, to okej. Jednak najczęściej koncentrujemy się na konsekwencjach niezdania egzaminu, a to nas paraliżuje.
Niektórzy się poddają zanim wytrwają do końca, a szkoda, bo walczyć trzeba do końca!
, , , , , ,