amerykańskim optymizmem

Jak zarazić się amerykańskim optymizmem? Co to jest optymizm?


W Stanach Zjednoczonych byłam 3 lata temu. Czas leci jak oszalały. Byłam wtedy zupełnie inną osobą. Optymizm był mi bliski zawsze, ale dopiero z czasem zrozumiałam o co w tym chodzi. Ciągle łapie się na błędnym myśleniu. Nowy Jork wpłynął na mnie zbawiennie. Maszerowałam tymi filmowymi uliczkami a w słuchawkach brzmiał Sinatra na zmianę z Alicią Keys.

If you can make it there, you can make it anywhere

Naprawdę to wtedy poczułam. Nie byłam w Nowym Jorku tylko turystycznie, więc posmakowałam miejskiego zgiełku przed 8 rano, szczególnie w metrze. Zrozumiałam też skąd bierze się ten amerykański optymizm i żałuję, że w ciągu tych 3 lat nie udało mi się polecieć do Stanów ponownie.

optymizm

Luzuj Szelki

Wiesz co ludzie robią po pracy na stacji metra? Oprócz standardowego grania w kulki na wszystkich urządzeniach możliwych? Uwaga! To może być szok! Wszysc przystojni mężczyźni (i ci obleśni też, spoko) z Wall Street i korpo panie, czekając na metro… zmieniają w pośpiechu buty. Z nude szpilek, z garniturowych trzewików zmieniają je na oldschoolowe, wysłużone buty do biegania. Nikt się nie przejmuje, że garnitur i adidasy to nie-teges. Nikt się nie przejmuje, że rajstopy w adidasy to też tak średnio. NIKT. Wszyscy chcą wygodnie dotrzeć do domu.

Luzuj mocniej

Nikt w Nowym Jorku nie zwróci uwagi na kobietę w piżamie, która akurat wyprowadza psa. W środku tygodnia. O 15. Nikt. Wszyscy przechodzą obok siebie obojętnie, ale w pozytywnym znaczeniu. Możesz mieć wywalone na wszystko. Idziesz do sklepu po bułki w wysłużonym dresie, a obok Ciebie akurat do tego samego sklepu wchodzi Mamuśka z Upper East Side? Nikogo ten widok nie dziwi.

optymizm

Nie ściskaj w pasie

U nas jest tak, że od najmłodszych lat zabija się kreatywność i zabija się optymizm. Zabijają ją nauczyciele w szkole, koleżanki i koledzy, rodzice. Wszyscy. Każdy Twój pomysł jest beznadziejny. Oczywiście jak uda Ci się osiągnąć sukces, to nagle wszyscy twierdzą, że go popierali od początku. Guzik prawda. O tym jak nauczyciele zniszczyli mi życie powstanie osoby wpis 😉

Serio, poluzuj sobie mentalne szelki. Nie wytykaj ludzi palcami na ulicach (nawet jak robisz to swojej głowie). Rób swoje i wyjdź w piżamie z psem na spacer jeśli masz na to ochotę! God damn it!

, , , , , , ,
  • Popieram i tak, zdarzyło mi się nie raz wyjść z pieskiem w piżamie, sąsiedzi może się i dziwili, ale ja z kolei nie zwracałam uwagi P.S. polska edukacja to w niektórych aspektach zło, czekam na twoją relację, żebym mogła porównać wspomnienia