Jak uzyskać wizę amerykańską?


 

 

 

 

Oto krótki poradnik jak uzyskać wizę amerykańską. Mimo tego, że na stronie Ambasady USA wszystko jest pięknie opisane, nawet mi – najbardziej zorganizowanej i uporządkowanej osobie jaką znam, udało się popełnić parę błędów, które o mały włos nie spowodowały anulowania spotkania z Konsulem.
wiza amerykanska

1. Krok pierwszy *

 Najlepiej w jednej karcie przeglądarki otworzyć stronę a następnie na pytanie czy pierwszy raz ubiegamy się o wizę, zaznaczyć zgodnie z prawdą „tak”. Ja oczywiście nie miałam czasu na zabawę którą funduje nam witryna, to znaczy- step by step kieruje nas na prawidłową stronę gdzie wypełnimy odpowiedni formularz zgodny z typem wizy. No właśnie…. 
 

2. Kategorie wizowe 

Od tego boli głowa. Zacznijmy od tego czy imigrujesz czy nie. Jeżeli jedziesz pozwiedzać to nie imigrujesz. Na tym skończyło się przyjemne wypełnianie wniosków wizowych. 
Najprawdopodobniej będziesz musiał wypełnić wniosek o wizę nieimigracyjną DS-160. Oczywiście, jedziemy do U.S.A. [czyt. U-es-ej], więc wszystko odbywa się online. 
 

3. Wypełnianie wniosku 

 Na początku zakładamy sobie konto, wszędzie podajemy zgodne z prawdą informacje, zaczynamy się nudzić? Nie ma problemu! Kolejny krok utrudniający życie: należy zaznaczyć cel podróży czyli inaczej znowu so called „kategorie wizowe”. Mamy tu dużo literek, dużo cyferek i nic nie pomagające objaśnienia. 
Ja miałam z tym ogromny problem. Mój wyjazd nie jest do końca turystyczny, więc zaznaczając „B-1/B-2 Osoby wyjeżdżające służbowo, turystycznie lub na leczenie” nie miałam pojęcia co wpisać w dalsze pytania np. adres hotelu w jakim się zatrzymujesz. 
Warto tu się zastanowić i nie zmarnować tyle czasu ile ja. Niestety, musiałam kilkukrotnie cofać się z ostatniej strony i zaczynać wypełnianie wniosku od początku, bo nie można później zmienić kategorii wizowej. Dalej, kategoria „M-1 Studenci; szkolenia zawodowe” bardzo mnie ucieszyła. Faktycznie, jestem studentką, jadę w celach naukowych itd. Niestety, na ostatniej stronie wniosku musiałam podać jakiś numer studencki który powinien był mi przesłać Uniwersytet do jakiego się wybieram w USA. No to znowu od początku, „G-1-4 Przedstawiciele organizacji międzynarodowych” totalnie bez sensu, jeśli faktycznie nie jesteś zatrudniony na umowę o pracę w organizacji międzynarodowej – zrezygnowałam po pierwszej stronie pytań. 
Kategoria „F-1 Studenci i uczniowie” – to samo co z M-1, musisz mieć jakiś tam numer, którego pewnie nie masz. Jak masz to fajnie, farciarz.
  

4. Dziwne pytania we wniosku 

 
Osobiście w pytaniach dotyczących zakwaterowania, planowanego czasu pobytu – wszystko podawałam optymalnie. W nazwę hotelu wpisałam „unknown” a w miejsce wpisałam Nowy Jork i kod pocztowy do Midtown na Manhattanie, zgodnie z planowanym wyborem hotelu. 
 
W niektórych miejscach trzeba podać numery telefonów i nazwiska osób które potwierdzą podane informacje. Jeśli chodzi o uczelnię na którą uczęszczam, podałam numer i nazwisko pani z dziekanatu (u nas te dane są publiczne). W kwestii organizacji jaką reprezentuję, podałam dane osoby którą znam osobiście i w razie telefonu faktycznie potwierdzi moje dane. Największy problem miałam z podaniem danych osoby w USA która potwierdzi mój pobyt. Niestety nie miałam możliwości podania takich danych, więc po raz kolejny podałam dane osoby którą znam z organizacji jaką reprezentuję. 
 

5. Zdjęcie, opłata 

Opłata nie powinna sprawić większych problemów. Ambasada USA jest wyrozumiała i można zrobić opłatę przez PayPal, przez kartę kredytową albo zwykłym przelewem na podane dane. 
Zdjęcie. Zauploaduje się każde które pikselowo będzie odpowiadało podanym wymiarom. Nie dajcie się zwieść. To nie znaczy wcale, że zostało zaakceptowane do waszej wizy. 
Niestety ten przypadek dotyczy mnie. Załadowałam zdjęcie takie jak do dowodu osobistego, jedno ucho odsłonięte, twarz lekko przekręcona. W Warszawie, w Ambasadzie USA, po przejściu kontroli bezpieczeństwa (cudem) usłyszałam, że mój wniosek wizowy zawiera złe zdjęcie. Powinnam wtedy usłyszeć „dowidzenia! cześć! pa!” ale musiałam naprawdę wyglądać na wykończoną bo pani zgodziła się, żebym wyszła z Ambasady, nie przechodziła ponownej kontroli bezpieczeństwa i zrobiła sobie szybko zdjęcie po drugiej stronie ulicy. To jest biznes. 30 złotych za najbrzydsze zdjęcie na świecie. 
Tak o to udało mi się zdobyć wizę na 3 tygodnie przed planowanym wyjazdem. 
 wiza amerykanska

O czym pamiętać? 

1. Poprawne wypełnienie wniosku 
2. Opłata
3. Zdjęcie – zgodnie z informacjami na stronie Ambasady USA – en face i odkryte uszy. 
4. Na spotkanie z konsulem, radzę przyjść pół godziny szybciej żeby sobie zmoknąć w kolejce przed Ambasadą. 
5. Torebka – musi być mała. Ja leciałam samolotem z Gdańska, więc miałam dużą torebkę a w niej dużo niepotrzebnych rzeczy, stąd przy kontroli bezpieczeństwa pełno pytań, np.: po co pani ładowarka do telefonu na spotkanie z Konsulem? dżizas….. 
6. Przed spotkaniem z Konsulem radzę przygotować sobie w głowie co chce się powiedzieć. Oczywiście nie brakuje takich super potrzebnych pytań jak to gdzie pracują twoi rodzice i dlaczego nie masz kontaktu z ojcem. Po raz kolejny: dżizas……
7. Przy wypełnianiu wniosku, zaznacz prawidłowo gdzie odbierzesz swój paszport od kuriera. Niestety, nie dostarczają do domu. Także, pewnie będziesz musiał jechać na drugi koniec miasta do siedziby kuriera, tak jak to wygląda w przypadku Gdańska. 
 
* – gwiazdka z punktu pierwszego – radzę zrobić sobie drinka. Zrelaksuj się. Zajmie Ci to przynajmniej „chwilę”. 

 

, , , , , , , , , , , , ,