Jak odpoczywać „na miejscu”?


 

Czerwcówkę przeżyliśmy na pełnym spontanie i wyszło fantastycznie. Nie będę ściemniać, że lepiej niż all inclusive, ale nie będę też narzekać, bo po prostu nie ma na co! Chyba dzisiaj trochę słońce mi przygrzało, bo przecież w weekend pogoda wcale nie była idealna. Mimo to, już wiem, że da się spędzić super hiper fantastyczny czas. Czy umiecie odpoczywać bez wyjeżdżania ze swojego miasta? Dla mnie to zwykle była jakaś abstrakcja. Zawsze jest coś do zrobienia i skoro już zostajemy to róbmy coś produktywnego. A zobaczcie, że da się inaczej! Jak odpocząć bez wyjeżdżania? Czy da się odpoczywać na miejscu?

na miejscu

Ruch to zdrowie

Zaliczyliśmy wszystkie dostępne od ręki sporty. Pograliśmy w piłkę (takie proste, a takie męczące i przyjemne). Popływaliśmy rowerkami wodnymi i kajakami – co mogliście śledzić na Insta Stories. Było też dużo pływania w basenie.

na miejscu

Dieta to podstawa

Zgrzeszyliśmy kilka razy, nie ma co ukrywać. W końcu miał to być mini urlop w mieście. Skoczyliśmy na sushi do knajpki, mało znanej, choć zlokalizowanej w Sopocie. Nadal utrzymują niskie ceny, jak na sushi, mimo, że są w kurorcie. Szacun.

Będąc na Kaszubach, na miejscu zrobiliśmy też grilla na dziko, z przepięknym widokiem na jezioro. Dobrze, że wzięliśmy dwa jednorazowe grille, bo jeden utopił Pan Luźne Szelki.

Uraczyliśmy się też polskimi fish & chips w dwóch tajnych miejscach – na Wyspie Sobieszewskiej i w Helu. Takie wiecie, miejsca niby turystyczne, ale jeszcze mało znane. Miejsca, które z tajnych źródeł moje Mamy, mają świeżą rybę. A jak nie mają, to mówią i sprzedają to co akurat mają. Jak to się stało, że to Brytyjczycy chwalą się fish & chips a my nie? Czemu tak bardzo u nas oszukuje się turystów? Nie mogę tego pojąć, choć podejrzewam, że diabeł tkwi w tym, że sezon trwa tak krótko.

na miejscu

Dużo snu

Aż momentami za dużo. Po przebudzeniu czułam, że aż wstaję cała zastygnięta, a mój organizm domaga się ruchu. W te pędy biegłam od razu na basen żeby rozruszać stare kości!  

Widoki

Taka teoria na koniec:

Żeby prawdziwie odpocząć trzeba skupiać wzrok na najdalej oddalonym punkcie na horyzoncie.

Dlatego to świetnie odpoczywa się na jachcie.

Potraficie odpoczywać w Waszych domach czy potrzebujecie wyjazdu z prawdziwego zdarzenia do odpoczynku?

, , , , , , , ,
  • Ależ tęsknię za naszym morzem :3 W sumie wydaje mi się, że jezeli chce odpocząc, to odpocznie wszędzie. Czasami miejsce, które dla jednych jest miejscem urlopu (jak nadmorskie miejscowości) dla innych jest po prostu miejscem zamieszkania.
    Czasami mam wrażenie, że z urlopu wracamy bardziej zmęczeni, niż kończąc tydzień w pracy 😀

    • Kodeks Karoliny

      Masz rację! Ale jakoś ja długo nie potrafiłam odpoczywać w domu. Wiele weekendów „zmarnowałam” bo uważałam, że ciągle jest coś do zrobienia – a to prasowanie, a to jakieś drobne poprawki w domu – nie nie nie! 😉 Nauczyłam się na własnej skórze, że da się inaczej 🙂 Bo weekend ucieknie, a w poniedziałek dalej trzeba iść do fabryki 😉

  • Ja to bym sobie tak życzyła : dużo dużo dużo SNU!

    Także zazdroszczę tej czerwcówki 🙂

    • Kodeks Karoliny

      W takim razie życzę Ci dużo dużo snu! 🙂