dzien z zycia aplikanta

Dzień z życia aplikanta


Na Instagramie duże zainteresowanie wzbudził post o codziennym życiu aplikantów. Nie ma sprawy! U mnie krótka piłka, akcja – reakcja! Oto przykładowy dzień z życia aplikanta. Aż w ciągu dnia zapisywałam sobie godziny, żeby bez ściemy opowiedzieć Wam jak to czasem wygląda – taki rasowy dzień z życia aplikanta!
Te dni różnią się od siebie czasem. Zależy też gdzie pracujemy. Różne konfiguracje już przerobiłam, więc wiem o czym mówię. heloł! 😉 W wakacje na aplikacji nie ma zajęć. Domyślcie się, jaki jest hardcore gdy jeszcze w cały tydzień trzeba wcisnąć zajęcia, co w moim wypadku wiąże się z wyjściem z pracy najpóźniej o 14:45.
Uwaga! Fanfary! Oto przed Wami:

Dzień z życia aplikanta

dzien z zycia aplikanta

7:30

Po szybkim prysznicu właśnie dopijam kawę – w wersji idealniej. A w rzeczywistości budzik dzwoni od pół godziny, a ja z każdą minutą skreślam w myślach – a) to ubiorę jednak inną bluzkę, tę której nie trzeba prasować, b) to jednak poćwiczę wieczorem, przecież kto rano się gimnastykuje, c) to śniadanie zjem w pracy, d) to śniadanie jednak kupię sobie po drodze.

9:00

Wpadam do kancelarii, z aktami z wczorajszej rozprawy, torbą z laptopem i torebką. Co zrobię, lubię duże torebki.

dzien z zycia aplikanta

10:00

Ogarnęłam dzisiejszą pocztę, skreśliłam zadania ogarnięte z mojej wielkiej listy wiszącej nad biurkiem. Zadzieram kiecę i lecę!

12:00

Pierwsza rozprawa na dzisiaj już ma opóźnienie. Zaczynam nerwowo chodzić po korytarzu, bo nie wiem czy zdążę na następną. Oczywiście, nigdy nie jest tak, że jak masz 3 rozprawy jednego dnia to w tym samym sądzie. Mam wrażenie, że telefon dzwoni non stop.

dzien z zycia aplikanta

15:00

Udało się! Zdążyłam na wszystkie. Po drodze do pracy spotykam św. Mikołaja w postaci Mojej Mamy, która wrzuca mi do bagażnika trochę słoików. Czasem mam za dobrze. Wiem. W kancelarii łapię za butelkę wody i siadam do zadań. Nigdy po maratonie rozpraw nie planuję wielkich rzeczy, bo wiem, że zmęczenie daje się we znaki. Ogarniam podstawowe pisma. Grube rzeczy zostawiam na jutro, bo narazie plan wskazuje, że cały dzień będzie w biurze. A nie! Jednak jedna wyprawa do sądu będzie. Obskoczę to z samego rana, a potem do zadań!
dzien z zycia aplikanta

17:00

Pakuję rzeczy i lecę na pocztę. Tak to niestety jest, że w trakcie aplikacji często koronę trzeba odłożyć na półkę i pochylić się nad zacinającą się drukarką, kompletowaniem załączników do pozwów albo właśnie moim największym koszmarem – pocztą. Różne kancelarie mają różne zasady i chwała wszystkim sekretarkom! Uwielbiam Was dziewczyny (najczęściej!)! Robicie kawał dobrej roboty i gdy Was zabraknie to odczuwa się to na każdym kroku w ciągu dnia. Drogi aplikancie, jeśli masz w kancelarii sekretariat to się ciesz i dziękuj za to każdego dnia (przesadziłam). Jeśli nie, zaciśnij zęby i dobrze dogaduj się z osobami z którymi wymieniasz się tą nieprzyjemnością.
dzien z zycia aplikanta

18:30

Dojeżdżam do domu i marzę o łóżku. Nienormalne, wiem. Jem szybki obiad, przebieram się w dres i daję sobie chwilę relaksu.
dzien z zycia aplikanta

19:00

To mój najlepszy moment na basen, fizjoterapię, jogę albo ćwiczenia z piankowym rollerem (bardzo polecam wszystkim pracującym w trybie siedzącym!). Jak nie zmuszę się do ćwiczeń teraz, to wiem, że już dzisiaj ich nie zrobię. Tak też się zdarza. Jeszcze do niedawna nasz czworonożny przyjaciel zmuszał nas do hasania z nim na zewnątrz.

21:00

Kąpiel w magnezie, szybka maseczka, książka. Pół godzinki dla słoninki. Z tym bywa różnie zdarza się, że cała w pianie wyskakuję jak poparzona z wanny, bo telefon dzwoni. drugi raz. Jak ktoś dzwoni drugi raz to znaczy, że się pali i trzeba gasić pożar. W sensie wiecie, biec, lecieć, pomóc człowiekowi.

dzien z zycia aplikanta

22:00

Przygotowuję się na jutrzejszą rozprawę. Przeglądam akta i sprawdzam czym może mnie zaskoczyć sąd albo przeciwnik.
dzien z zycia aplikanta
Panika! Gdy czytam ten wpis przed ostatecznym wrzuceniem go na bloga – myślę: „ooo nie brzmi to tak źle”. Po czym rozumiem, że mam tendencję do minimalizowania swojego wysiłku. Niedobrze.
, , , , , , , , , , , ,