co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu

Co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu?


W swoim życiu odwiedziłam wiele krajów. Do maksimum starałam się wykorzystać trafiające się okazje. Zaczynając od wyszukiwania tanich biletów lotniczych poprzez różne znajomości. Dzięki temu udało mi się zwiedzić kawałek świata niskim kosztem, ale też poznać inne kultury i przyzwyczajenia. W wolnych chwilach lubię przeglądać portale rezerwacyjne w poszukiwaniu inspiracji wnętrzarskich.. ale też inspiracji nowych miejsc do których warto się wybrać. W ten sposób szukałam dla grupy znajomych idealnego miejsca na weekend. Najlepiej na Kaszubach lub Mazurach. Najlepiej domku lub hotelu. Najlepiej, żeby był las i jezioro. Tak zauważyłam, że każdy zwraca uwagę na co innego. Dla mnie priorytetem jest czystość. Automatycznie odrzucam oferty, które nie udostępniają zdjęć łazienki. Ale do rzeczy – co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu?
Kiedy miałam 16 lat wylądowałam na dwa tygodnie u przesympatycznej, brytyjskiej rodziny. Długie wakacje spędziłam też kiedyś w Niemczech. Przez pobyt w Nowym Jorku odwiedziłam kilkoro znajomych. W Szwecji mieszkałam w prawdziwym drewnianym domku, gdzie na obiad serwowane były prawdziwe szwedzkie klopsiki. We Francji byłam w różnych miejscowościach i w różnych domach, za każdym razem coś musiało mnie wprawiać w szok i zakłopotanie.
Zanim jednak opowiem Wam o tym co najbardziej zaskoczyło mnie w zagranicznych domach, zróbmy sobie podsumowanie, czym charakteryzują się nasze polskie domy i czym my potrafimy zaskoczyć obcokrajowców?
co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu

1. ŚMIETNIK POD ZLEWEM

To jest hit nad hitem. Musiało znaleźć się na pierwszym miejscu. Nie jest to takie oczywiste dla całego świata i kilkukrotnie już dochodziłam do przekonania, że to Polacy wymyślili żeby śmietnik umieszczać pod zlewem. Naprawdę dla znaczej części świata o wiele bardziej praktycznym rozwiązaniem jest po prostu śmietnik wolnostojący. Dla mnie odpada. Kolejny grat na wierzchu – nie nie nie!

2. PRALKA W ŁAZIENCE

To również potrafiło zaskoczyć moich zagranicznych gości. Okej może nie gościłam ich w wielkim domu z pomieszczeniem gospodarczym w piwnicy, ale mimo to, niejednokrotnie byłam pytana o to dlaczego pralka nie stoi w kuchni?
co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu

3. KETCHUP I MUSZTARDA

Kiedyś, kiedyś nie wyobrażałam sobie kanapki bez ketchupu. Jako nastolatka wylądowałam w niemieckim domu, teoertycznie „u rodziny”. Z założenia myślałam, że tu będzie normalnie. I co? I okazało się, że już  te zagraniczne przyzwyczajenia tak im weszły w krew, że w lodówce nie uraczyłam ani ketchupu, ani musztardy. Potem potwierdziła się ta reguła w innych domach. Grill bez ketchupu? Przecież wystarczy sos czosnkowy! W ogóle, jako Polacy mamy wrodzoną gościnność i choćby było skromnie (na studiach) to coś na tosty dla gości zawsze się znajdzie.

4. MŁOTEK I ŚRUBOKRĘT

Mimo tego, że przez ponad dwadzieścia lat mieszkania tylko z Mamą w naszym domu nie można było uraczyć żadnej śrubki, śrubokrętów, młotka czy innych „zbędnych” rzeczy, to wiem, że rodziny, w których jest męska dłoń zawsze musi być młotek i śrubokręt. Pan Luźne Szelki ma całą szufladę takich skarbów. Oczywiście marzy o garażu z prawdziwego zdarzenia, w którym mógłby siedzieć godzinami.
co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu

5. KRET

My to jesteśmy zaradny naród. Ogólnie lubimy domowe problemy rozwiązywać sami, co nie jest normalne dla wszystkich. Pamiętam jak dziś, gdy zatkał się zlew w domu francuskiej rodziny. Wizyta hydraulika 50 Euro.

6. MASELNICZKA I CHLEBAK

Ostatni punkt, jako coś ekstra. Moja brytyjska znajoma nie mogła wyjść z podziwu gdy moja Mama zaserwowała śniadanie. Najbardziej zdziwiło ją to, że chleb wyciągany jest z tajemniczego pojemnika, a masło wyłożone w porcelanowej maselniczce. Dla nas norma. Jednak nie ma co ukrywać. Nigdzie na świecie nie ma takiego chleba jak w Polsce. Powiem Wam, że w tej chwili nie mam chlebaka w domu i sama zastanawiam się dlaczego jeszcze go nie kupiłam!
co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu

7. UCHYLONE OKNA

Zaskakiwało to każdego mojego gościa, tak samo jak mnie za granicą, gdzie nie dało się tak po prostu przewietrzyć pokoju poprzez uchylenie okna. W Stanach, w Szwecji, w Wielkiej Brytanii okna były przesuwane w górę/ w dół. W Holandii wielkie okna na całe ściany miały tylko małe luwciki, które można było otworzyć. Z tego co pamiętam tylko w Niemczech w każdym domu, w jakim miałam okazję być, okna były podobne do naszych.
Dorzucilibyście coś jeszcze do listy? Co zaskakuje obcokrajowców w polskim domu? A co Was zaskoczyło za granicą? Podsumowanie stworzone na podstawie moich obserwacji. W szczególności na podstawie reakcji zagranicznych osób, które mieszkały w moim domu.
, , , , , , , , , , ,
  • Myślałam, że śmietnik pod zlewem to standard 😀 Nie wyobrażam go sobie na wierzchu!

  • M

    Moim zdaniem najbardziej zadziwia RODOS RODZINNE OGRODY DZIALKOWE OGRODZONE SIATKA uprawa warzyw i owocow na malych polach w miescie i do tego te malutkie domki .

    • Zdecydowanie powinnam dopisać to do listy! 🙂 Dziękuję za komentarz 🙂

  • Bardzo interesujący post 🙂 a swoją drogą jest wiele różnic i ciekawych przyzwyczajeń, to co u nas wydaje się normalne i oczywiste u innych może budzić zakłopotanie… mnie najbardziej zakoczyły toalety podczas pierwszego pobytu w Stanach, zupełnie inna technologia :))))

  • Do rzeczy które zaskakują obcokrajowców u nas – może nie w domu, ale ogólnie. To mój wujek – rodowity Islandczyk do dnia dzisiejszego nie rozumie jak można jeść zgniłe ogórki – natomiast dla niego zgniła ryba jest już czymś normalnym 🙂

    Dorzuciłbym jeszcze twór „kapci”. Te kojarzą mi się głównie z odwiedzinami u babci i to nawet nie tyle dziwi obcokrajowców a już nasze młodsze pokolenia – tak czuje się młodo duchem, a to najważniejsze, prawda? W zasadzie jak już przy tym temacie to chyba u nas popularne jest powiedzenie „nie ściągajcie butów”, wszędzie gdzie bywałem o ile nie ma się butów usmarowanym czymś co się nosi, to chodzenie w butach jest raczej czymś normalnym…

    Co jeszcze dziwi, to proste warzywo – ziemniak. Król każdego polskiego dania. Pływa w zupie, gości przy schabowym, w formie puree, placków, frytek… Obcokrajowcy nie wyznają tak bardzo jak my kultu bulwy 🙂

    W ramach ciekawostki uchylne okna są bardzo popularne w skandynawii (nie będę strzelał, że stamtąd nawet się wywodzą, nie chce mi się robić researchu w tym temacie). Natomiast w Norwegii wszystkie okna są otwierane i uchylne do zewnątrz, a teraz pytanie do was – dlaczego?

    Ano dlatego, że zimą kiedy wieją tam silne (no dobra stosunkowo silne) wiatry to lepiej jest jeżeli siła wiatru okno dociśnie i dodatkowo uszczelni niż miałoby to działać odwrotnie, prawda? Pomijam fakt, że niejednokrotnie Norwegowie śpią zimą przy otwartych oknach… Druga sprawa to bezpieczeństwo, gdzie z palącego się domu raczej chcemy wyskoczyć, niż ciągnąć okna do siebie cofając się w stronę ognia, ale to raczej wtórna ideologia.

    • A widzisz, ja w Skandynawii spotkałam się właśnie tylko z otwieranymi oknami, bez opcji uchylania 🙂 Z kapciami zgadzam się w 100% – tylko u nas króluje moda na kapcie, choć ja jej nie wyznaję 😉 Za to moja babcia ma kapcie dla każdego i chyba w każdym możliwym rozmiarze 🙂