Co zabrać do Chorwacji? Majówka w Chorwacji


Na nasz mały urlop wybieramy się samochodem. Mamy więc praktycznie nieograniczone możliwości. Możemy zaszaleć. Jak się w tym ogarnąć? Co zabrać do Chorwacji i nie zwariować od nadbagażu? Czy majówka w Chorwacji to w ogóle dobry pomysł?

Coś na pogodę i niepogodę

Pogoda w tej chwili w Chorwacji jest wiosenna. Jesteśmy optymistami, więc wrzucimy po jednej parze szortów, może zaszaleję i dorzucę jakąś kieckę. Nigdy nie wiesz, kiedy załapiesz się na romantyczną kolację nad morzem 😉 Na pewno niezbędne będą kurtki przeciwwiatrowe, bo mamy zamiar pojeździć trochę na rowerach. Z resztą, jesteśmy nastawieni na ruch i zwiedzanie, więc sportowe kurtki na pewno się przydadzą.

co zabrać do chorwacji

 

Buty do wody. Niezależnie od temperatury wody, spaceru po plaży nikt nam nie zabroni! A jeśli będzie faktycznie ciepło, takie buty będą idealne. Wszyscy w okół krzyczą, że plaże w Chorwacji są kamieniste. Potwierdza to też Pan Luźne Szelki, który był już w Chorwacji i najlepiej zna odpowiedź na pytanie – to w końcu co zabrać do Chorwacji ?!

Nasza święta zasada na niedługie wyjazdy – ZAWSZE pakujemy się w jak najmniejszą ilość bagaży. Możliwe, że teraz wystarczy nam jedna wielka walizka, materiałowa siatka na produkty żywieniowe. Pamiętajcie, że kolejne toboły to aparat, statyw, torba z laptoptem i wszystkimi kablami 🙂

Coś na drugą nóżkę

Od razu zaznaczam, że nie mamy lodówki turystycznej. Jeszcze tego do końca nie przemyślałam. Mamy apartament z kuchnią. Zrezygnowaliśmy ze śniadań, bo jesteśmy w tym specjalistami i średnio nas zachwyca jajecznica z podgrzewacza. Żeby uniknąć porannych irytacji, wolę sama sklecić pożywne śniadanie. Pisząc ten post rozmarzyłam się i już widzę te świeże owoce, soczyste pomidory i chorwackie sery na tarasie.

co zabrać do chorwacji

Najważniejsze jest żeby mieć co przekąsić pierwszego wieczoru gdy dojedziemy na miejsce. A na następny dzień po prostu zrobimy niezbędne zakupy. Część suchych składników wezmę z domu. Nie mam zamiaru gotować codziennie polskiego obiadu. Marzę o rybach, owocach morza a do tego proste sałatki. Jak coś wymaga jednego garnka lub jednej patelni – przeżyję 😉

W związku z tym, że zrezygnowaliśmy z wyżywienia, zabieramy ze sobą toster do sandwichy. Spoko, nie będziemy jechać na tostach cały tydzień. Jednak wyobraźcie sobie ciepły wieczór na tarasie z winem, przekąskami i… bagietką na ciepło! Będzie idealnie. Z tego co wiem, kuchnia jest.. ale bez piekarnika 😉

Kawa… z kawą będzie problem, bo jesteśmy rozpuszczonymi kawoszami. Po prostu, gdy na co dzień i w domu i w pracy korzysta się z ekspresów, kawa rozpuszczalna po prostu nie smakuje. Na szczęście, kawę można wypić po śniadaniu w restauracji na dole. Zadeklarowali się, że mają porządny ekspres i dostanę cappucino z idealną pianką!

co zabrać do chorwacji

Żeby było miło, z całą pewnością zabieram mini kocyk, bo marzę o fajnym pikniku na plaży. Jeśli to nie wyjdzie, kocyk przyda się również do przyjemnych wieczorów na tarasie lub… przy grillu.

No właśnie, tu kolejna super sprawa na którą Pan Luźne Szelki jest nakręcony! Nasz hotel oferuje ogromnego grilla – nie wiem czy samoobsługowego i jak organizacyjnie to wygląda. Na wszelki wypadek, robiąc zakupy na wyjazd, wrzucę grillowe tacki i talerzyki.. może jeszcze rozpałkę?

co zabrać do chorwacji

Obowiązkowo wrzucam jeszcze tea lighty i nasz zapas prosecco, które hipstersko uwielbiamy! A świeczki przydadzą się wieczorem na taras, no dobra, do pokoju może też 😉

Coś na podróż

Jak już miałam gotowy ten wpis stwierdziłam, że zerknę w internety, co inni polecają. Nigdy nie robię tego przed popełnieniem wpisu, żeby się za bardzo nie inspirować 😉

Zaskoczyły mnie pseudo złote rady na podróż. Moim zdaniem np. termos z kawą lub gorącą herbatą na drogę jest spoko opcją tylko jeśli mamy jakiś cudowny termos, który utrzyma ciepło ok. 10 godzin. Przyda się również gdy wyruszacie z końca Polski, a nie jak my z samej północy. Pamiętaj, że z takiego termosu nie napijesz się w czasie jazdy. Ja jestem takim ananasem, że na pewno bym się oparzyła! Patent przydatny tylko na postoje.

Kanapki… jak już wspominałam Wam w tym poście, Pan Luźne Szelki na bank będzie musiał skosztować pysznego i ociekającego tłuszczem cheesburgera. Nie zdziwię się jak pierwszy taki przystanek zaliczymy już na A1. Niezależnie od takich zachcianek po drodze – wrzucam coś do przegryzienia.

Jeśli polecacie jakąś miejscówkę „po drodze” na obiad to dajcie znać!

co zabrać do chorwacji

Czy wiedzieliście, że Holendrzy obowiązkowo wożą w samochodach (zdarza się gdy akurat zapomnieli gdzie zostawili rower) żelki! To jest genialny patent, który podkradliśmy właśnie w podróży powrotnej z Holandii. Przydają się szczególnie na nudnych autostradach w nocy. Skupiamy się na przeżuwaniu i na pewno w tej chwili nie zaśniemy za kierownicą. Pełne otrzeźwienie umysłu zapewnia też wylosowanie żelka o smaku lukrecji!

Cieszę się, że z jednej strony wybraliśmy apartament i bez opcji wyżywienia. Z drugiej strony, cieszę się, że to jednak jest hotel i będą inni ludzie. Jakoś na wyjazd mam zawsze szczęście do ludzi z całego świata i zawsze poznajemy się w wesołych okolicznościach. Nie mogę się doczekać! Mam dla Was hot newsa! Oprócz postu „co zabrać do Chorwacji” na blogu pojawią się też inne wpisy dotyczące majówki w Chorwacji. Samą naszą podróż będziecie mogli śledzić na instagramie!

, , , , , ,