cechy prawnika

Superpowers czyli Cechy Idealnego Prawnika


Jakie cechy musi posiadać prawnik? Idealny prawnik to osoba z nadprzyrodzonymi siłami. Wiecie, cukier, słodkości i różne śliczności… i tajemniczy związek X 😉 Postanowił poświęcić życie w walce ze złem i występkiem. Tak tak, to intro z Atomówek! Bo często mam wrażenie, że jestem czwartą z nich. Kiedyś jeszcze wszyscy namiętnie oglądali Power Rangers, którzy też mieli swoje superpowers 😉 Ale do rzeczy

cechy prawnika

Teleportacja

5 rozpraw w 3 różnych miastach i nikt nie rozumie, że fizycznie nie masz jak zdążyć? I nikt nigdy już Ciebie nie zrozumie 😉 Odkąd staniesz się aplikantem nikt nie nigdy nie zwątpi w Twoje nadprzyrodzone siły i umiejętność teleportacji. Jak ja to robię? Nie wiem, ale regularnie marzę o wrotkach.

Telepatia

Taka nadprzyrodzona moc łączenia się myślami z innymi ludźmi. Dorzuciłabym do tego po prostu – czytanie w myślach. Wszystkim. A to świadkom na sali sądowej, klientom, szefowi, koleżance biurko obok. Norma. Szefowi czytać w myślach trzeba się nauczyć. Im szybciej tym lepiej. A to czytanie, to wiesz, polega na tym, że zanim on zdąży zapytać, to Ty już masz temat sprawdzony i przygotowany następny krok. Świadków na sali sądowej na ogół nie znasz, nawet jeśli zna je powód/pozwana którą reprezentujesz.

Każdy prawnik wie, że nie zadaje się pytania, na które nie zna się odpowiedzi.

cechy prawnika

Multitasking na levelu high

Wszystkie terminy na środę, a Ty masz jeszcze praktyki w sądzie, zajęcia na aplikacji, umierającego psa, piąte przeziębienie w tym roku? Ale czego Ty, najzdolniejszy prawniku na świecie, nie ogarniesz! Przecież można pracować na dwóch laptopach jednocześnie. Opowiem Wam jeszcze kiedyś jak wygląda dzień z życia prawnika i jak czasami dobrze smakuje śniadanie, obiad i kolacja o 21, bo indyk w rękawie nie chciał dojść!

Zęby ze stali

bo czasami trzeba je zaciskać co sił, żeby nie powiedzieć tego, co naprawdę się myśli. Na studiach uczą tego panie z dziekanatu i myślę, że mają za to drugie wynagrodzenie. Przyzwyczajaj się, bo to dopiero początek. Jak wchodzisz do jakiegoś sekretariatu to zawsze z postawą „przepraszam, że żyję” i jeśli akurat ktoś rozmawia przez telefon, albo obsypuje z bluzki okruchy po pączku – wycofaj się i wróc za 5 minut.

cechy prawnika

Końskie zdrowie

Zapomnij, że słowo „choroba” w ogóle istnieje. Ty nie chorujesz bo przecież jesteś kuń, a kuń zawsze zdrów jak ryba! Noszenie ciężkich akt na rozprawy, jeszcze torba z laptopem i u babeczek obowiązkowo torebusia bo wiadomo, francja elegancja musi być, odbije się na Twoim zdrowiu poźniej. A jak później, to wiadomo, później popracujesz na prywatne wizyty u reumatologa, neurologa, fizjoterapeuty.

Stres jem na śniadanie

Spływa po Tobie wszystko jak po kaczce. O 23:30 wcale nie masz czarnych wizji, że może zaraz upłynie jakiś termin i czy na pewno pismo zostało wysłane. Powiem Wam, że nie masz większej solidarności i integracji jak w kolejce na poczcie chwilę przed 24. Wszyscy są wtedy tacy życzliwi. Ludzie pożyczają sobie długopisy, koperty, drobne na polecone czy duplikaty.

Życie byłoby dużo łatwiejsze gdybym miała takie superpowers 😉 Może jak będę już duża to zostanę idealnym prawnikiem.

 

, , , , ,
  • Ola

    Chyba muszę poćwiczyć zęby ze stali. Bo jak wchodzę do dziekanatu to szlag trafia mnie na miejscu :D. Jutro mam nadzieję ostatnia wizyta. Muszę złożyć wszystkie papiery do obrony. I już od dziś się zastanawiam czego zdaniem Pań w dziekanacie mi będzie brakowało :D.

    • Kodeks Karoliny

      Trzymam kciuki za obronę 😉 Mam nadzieję, że to czysta formalność 😉

  • Katarzyna

    Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, pozwala mi choć na chwilę spojrzeć z dystansem na tą moją codzienność, która kojarzy mi się głównie ze stresem. Już czekam na kolejne posty 🙂