gadżetów do nauki

5 niezbędnych gadżetów do nauki


Nie jestem fanką gromadzenia różnych rzeczy. Prędzej wyrzuciłabym reklamowe notesy, niż odłożyłabym je do szuflady z myślą „na pewno się przydadzą”. Nie jestem chomikiem zbieraczem. Za to zdecydowanie jestem za ułatwianiem sobie życia.
Pamiętam, jak swego czasu (jakieś 2005 rok – tak strzelam) zrobiły się modne metalowe listwy na magnesy, zamiast korkowych tablic. Wiedziałam, że muszę coś takiego mieć od razu!
Prawda jest taka, że podstawowy zestaw studenta zawiera się w tych trzech rzeczach:
  • ryza papieru,
  • kolorowy zakreślacz,
  • długopis.
Jednak jest parę bajerów, takich wiecie, gadżetów do nauki, które ułatwiają życie i naukę. Znając je wcześniej pewnie uniknęłabym dziur w ścianach (od przypinania kartek na pineski).
gadzety do nauki

Dlaczego ryza papieru jest lepsza od zeszytu?

Mimo, że masz dwadzieścia parę lat nadal kuszą Cię kolorowe okładki zeszytów? Wcale mnie to nie dziwi! Mnie bardzo kręci moda na zeszyty, które nie są nudne i sztampowe. No bo kto z nas, staruchów, nie miał zeszytu z wielkim napisem z Worda „RELIGIA” i wielkim Jezusem na okładce jakości 120p.
Nie ma mocnych, ale jeśli uczysz się z notatek w zeszycie, nie unikniesz nauki w ustalonej kolejności. Jeśli zrobisz sobie notatki na wolnych kartkach papieru, to później powtarzasz je w różnej kolejności. Po pierwsze, łatwiej ogarnąć co już zostało przerobione (przedkładanie z kupki na kupkę). Po drugie, jeśli jednak chcesz pierwszą naukę robić chronologicznie, to na dole kartek możesz je ponumerować.

Karteczki elektrostatyczne

Cud techniki! Piszesz hasłowo zagadnienia, które musisz zapamiętać i przyklejasz na ścianę. To cudo nie zostawi żadnych śladów. Google Wam powie gdzie je kupić, choć mnie najbardziej kuszą te tutaj.

Markery

Różnymi kolorami tytułuję nagłówki stron. Dzięki temu, wzrokowo zapamiętuję, że np. władza rodzicielska była na fioletowo… aha…. już dzwoni w którymś kościele, zaraz, zaraz…. o mam! I odpowiadam!
gazdety do nauku

Zakreślacze nieprzebijające

Zakreślacze to świętość przy Metodzie Trzech Czytań, której jestem wielką zwolenniczką! To genialna metoda nauki opracowana na podstawie prób i błędów, potu i łez!
Nobla dla tego, który da mi zakreślacze nieprzebijające w kodeksach, które nie ma co ukrywać, drukowane są na marnej jakości papierze! Nie znalazłam jeszcze idealnych. Serio. Tanie, drogie, nie ma znaczenia, zawsze przebijają w najmniej odpowiednim momencie.
PS.: Zakreślacze nie schodzą z pościeli i prześcieradeł. Nie pytajcie.

Długopisy szybkoschnące

Jestem mańkutem i kto również jest w ten sposób przez życie wyróżniony, to wie o czym mówię. Jest nas tylko maksymalnie 15% z wszystkich ludzi na całym świecie, a jednak ktoś w końcu pomyślał! I wymyślił, że my nie potrzebujemy długopisów ze specjalnym uchwytem (większość leworęcznych nieprawidłowo trzyma długopis – w tym ja). Zdecydowanie coś, co potrzebujemy to dobry tusz, który nie rozmazuje się z każdą napisaną literą.
Wiecie, że ostatnio dla mojej praworęcznej koleżanki to było odkrycie Ameryki?! Okazało się, że przy robieniu notatek w pośpiechu też często potrafi ubrudzić sobie dłoń tuszem. Także nic się nie martwcie jak przez przypadek kupicie długopis szybkoschnący! Praworęcznym też się przyda!
To co? Kto pierwszy poleci mi zakreślacze znanej marki, których naaaa pewnooo nie próbowałam? 🙂 Jaka jest Wasza lista gadżetów do nauki? Ja kompletuję powoli mój zapas.
, , , , , , , , , , , , ,
  • Karteczki – must buy a lot!!!!

  • M

    Uwielbiam żółte karteczki nazywam je „sklerotki”